|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 670 gości |
|
STRONA GŁÓWNA RECENZJE Recenzje Dream Dream 10 - recenzja
|
Nadesłał DDZ |
niedziela, 26 lipiec 2009 |
Mały jubileusz Dream nie oznaczał właściwie nic specjalnego na karcie walk, gdyż poza paroma wyjątkami nie było tam mega porywających rozstawień. Jednak często bywa tak, że gala lepiej wygląda w rzeczywistości niż na papierze. A najważniejszym wydarzeniem D10 były niewątpliwie finały GP wagi półśredniej. Kto został pierwszy mistrzem WW Dream? Ta odpowiedź jak i parę innych po przejściu.
Dream WW GP walka rezerwowa: Seichi Ikemoto vs. Tarec Saffiedine Taki sobie początek gali. Walka głównie tocząca się w stójce, acz dość mało przekonująco. Sporo lowkicków jak na walkę MMA i raczej pojedyncze akcje, mało wymian. Belg w tej całej sytuacji czuł się dużo lepiej jak na stójkowicza przystało. Końcówka drugiej rundy po przeniesieniu się do parteru już trochę ciekawsza ze względu na zdobywanie pozycji i uciekanie z potencjalnego leglocka w wykonaniu fightera z Belgii, który cały czas kontrolował sytuację i bezproblemowo dowiózł do końca jednogłośną decyzję.
Dream WW GP półfinał: Hayato "Mach" Sakurai vs. Marius Zaromskis Ależ walka!! Stójka na pełnych obrotach, pełno wymian, non stop akcja. Już po półtorej minuty wiedziałem że do 2 rundy nie dojdzie. Litwin podszedł totalnie bez kompleksów do faworyzowanego Macha. Gdy Zaromskis został sprowadzony do parteru, zacząłem się obawiać że to już może być koniec ale litewskemu fighterowi udało się uciec do do góry. Za drugą próbą takedownu wykonał za to ładny sprawl. Minimalnie wygrywający walkę Mach po zainkasowaniu jeszcze paru ciosów, został odesłany do lekarza ringowego. Niedługo po kontynuowaniu, stało się coś, czego nikt się chyba nie spodziewał. Zaromskis trafia highkickiem, czym posyła Sakuraia na glebę, dobijając go jeszcze gnp. Sędzia kończy walkę! Sensacja! Litwin pierwszym finalistą gp wagi półśredniej!
Dream WW GP półfinał: Andre Galvao vs. Jason High Zaczęło się bardzo ciekawie bo nieoczekiwanie Amerykanin sprowadził walkę do parteru, tylko że został tam błyskawicznie przesweepowany. Następnie High powrócił do dominującej pozycji i tam próbował coś zrobić, ale Galvao umiejętnie przytrzymywał przeciwnika. Po powrocie przez sędziego do stójki, zawodnik z US knockdownuje przeciwnika i chce go dobić przez gnp, przez co jednak niepotrzebnie pakuje się w kneebara, z czego jednak udaje mu się wyjść. Następnie przez pół rundy zawodnik z Brazylii pozostaje za plecami oponenta i wówczas widzimy istną szkołę przetrwania w wykonaniu Higha. Nie daje się skończyć mając na przemian Brazylijczyka za plecami lub bądąc na dole w dosiadzie. Udaje się amerykańskiemu fighterowi dotrwać do końca. W drugiej rundzie High utrzymuje walkę w stójce i tam punktuje oponenta, ale moim zdaniem podchodzi do problemu zbyt asekuracyjnie. Amerykanin wygrywa tą rundę ale moim zdaniem nie udało mu się odrobić strat. Sędziowie niespodziewanie przyznali jednak split decision dla Jasona Higha, który w finale GP zmierzy się z Mariusem Zaromskisem. Decyzja moim zdaniem pozostawiająca trochę do życzenia. Mimo wszystko emocji zdecydowanie nie brakowało.
Superfight (LW): Andre "Dida" Amade vs. Katsunori Kikuno Jestem trochę zawiedziony. Myślałem że ten pojedynek będzie wyglądał trochę inaczej a tu tak naprawdę większość czasu to czajenie się jednego i drugiego do decydującego ataku. Sztuka ta udała się Japończykowi, który obalił Didę i zaczął używać gnp w dosiadzie. Wobec pasywnej obrony Brazylijczyka, sędzia przerywa i ogłasza zwycięzcą Kikuno. Może i walka mogła trzymać w napięciu, ale chyba każdy spodziewał się czego innego.
Superfight (MW): Melvin Manhoef vs. Paulo Filho Myślałem początkowo że skończy się to szybką egzekucją Brazylijczyka, gdyż Manhoef przez pierwsze 2 minuty strasznie go obijał. Ely jednak okazał się bardzo odporny na uderzenia. Po owych ciężkich 2 minutach, przyjął jeszcze parę ciosów, po czym sprowadził walkę na ziemię, gdzie błyskawicznie wyciągnął armbara. Nieoczekiwanie Filho wrócił z dalekiej podróży.
Superfight (MW): Yoon Dong Sik vs. Jesse Taylor Taylor bardzo szybko obalił i zdobył nawet plecy. Dongowi udało się szybko wyjść z opresji i już się podnosił do góry, gdy zasygnalizował kontuzję nogi. Sędzia był zmuszony przerwać walkę i ogłosić zwycięstwo Amerykanina przez TKO. Fajnie się zapowiadało, acz skończyło niestety pechowo.
Superfight (LW): Shinya Aoki vs. Vitor "Shaolin" Ribeiro Pierwsza próba obalenia w tej walce nastąpiła po ponad 7 minutach! Natomiast sztuka ta udała się dopiero w połowie 2 rundy. A tak przez większość czasu pojedynek toczył się w stójce! Dało nam to odpowiedź odnośnie umiejętności uderzania obu panów. Bo o ile Aoki swoimi middlekickami i tajskim klinczem udowodnił, że treningi w Tajlandii się na coś przydały, to Brazylijczyk zaprezentował tylko swoją jednowymiarowość. Zawodnik z Japonii zdominował stójkę (chociaż tempo i poziom z oczywistych względów nie należały do najwyższych) i nie dawał się sprowadzić, mistrzowsko uciekając z przyparcia do narożnika. Shaolin w drugiej rundzie po takedownie cały czas w gardzie przeciwnika ale poza jakimś gnp nie pokazał wiele. Japończyk na plecach próbował gumowej gardy, a poza tym to starał się jak najbardziej neutralizować Ribeiro. Decyzja słuszna, bo jednogłośna dla Aokiego. Oglądanie tej walki było czymś naprawdę ciekawym :).
Dream WW GP finał: Marius Zaromskis vs. Jason High High obala przy drugiej próbie takedownu, przy ucieczce Litwina z ziemi, Amerykanin zakłada latającą gilotynę, lecz Zaromskis wyciąga głowę. Następnie chwila przebywania w parterze i znowu obaj trafiąją do stójki. Tam po raz kolejny litewski zawodnik imponuje obroną przed obaleniem, po czym naciera i strąca highkickiem kolejną głowę tego wieczoru!!! Istna litewska mała wersja Cro Copa!! Pierwszy mistrzem wagi półśredniej Dream zostaje Marius Zaromskis!! Kto by się spodziewał że niedoceniany Litwin zrobi aż taką furorę?
Gala naprawdę niesamowita. Może pierwsza walka taka sobie ale następne miały często nieprzewidywalny przebnieg i częste zmiany sytuacji. Głównym bohaterem oczywiście zostaje Marius Zaromskis, który w nieprawdopodobnym stylu (przypominającym znanego zawodnika wagi ciężkiej) zdobywa pierwszy tytuł wagi półśredniej Dream. Reszta walk również emocjonująca i na dobrym poziomie. Dream 11, zapowiada się rewelacyjnie, a więc nie pozostaje nic innego jak tylko czekać! |
|
|
|
Cytaty |
|
Mark Hunt: "Mam zamiar zrobić mięso mielone z Mirka.” |
|
|
Następna gala |
|
Brak turniejów. |
|