|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 1059 gości |
|
STRONA GŁÓWNA RECENZJE Recenzje Dream Dream 8 - recenzja
|
Nadesłał DDZ |
poniedziałek, 06 kwiecień 2009 |
Po bardzo słabej Dream 7, japońska organizacja powraca ze swoją ósmą galą, będącą zarazem 1 rundą GP wagi półśredniej. Po ostatnim, słabym evencie mówiono że ósemka wypadnie dużo lepiej. Czy tak było w istocie? Zapraszam do lektury!
Superfight (CW -88 kg.): Minowaman vs. Katsuyori Shibata Pomijając okresy totalnej nudy kiedy Minowa był w gardzie Shibaty, wyszedł nam bardzo ciekawy pojedynek. Początek pierwszej rundy ostry, rozpoczęty wymianą w stójce i zejściem do parteru, gdzie Minowaman próbował kimury. W drugiej połowie 1 rundy przechwycenie nogi Shibaty w stójce, sprowadzenie do parteru i próba submission na nogę w wykonaniu jednego jak i drugiego. Później Minowa próbował czegoś, co ciężko mi było odczytać w pozycji bocznej, inkasując przy tym kilka kolan przeciwnika. Druga runda również mocno zaczęta, oczywiście nie mogło się obyć bez parteru, z którego sędzia jednak szybko podniósł zawodników i dał im po żółtej kartce za pasywność. W stójce trochę przepychanki i stopniowe zdobywanie inicjatywy ze strony Shibaty i niesamowita końcówka w jego wykonaniu. Kolana w zwarciu, ciosy w stójce, wejście za plecy oponenta czy w końcu fenomenalny suples w wykonaniu Katsuyoriego Shibaty zapewniły mu zwycięstwo przez jednogłośną decyzję i przerwały passę 6 porażek z rzędu.
Superfight (CW -86 kg.): Andrews Nakahara vs. Shungo Oyama Nakahara od czasu swojej debiutanckiej walki z Sakurabą bardzo się rozwinął. Tym razem jego ofiarą padł wstawiony w zastępstwie Zelga Galesica, Shungo Oyama. Japończyk widząc, że nie może nic zrobić w stójce (gdzie Brazylijczyk zdecydowanie przeważał), próbował 2 razy przechwycić efektownie nogę Nakahary przy czym za drugim razem został przy próbie wstania posłany na deski i dobity szybkim gnp. Warty odnotowania jest fakt, iż przy tej akcji zawodnik z Brazylii mało nie posłał soccer kicka na głowę oponenta, w ostatniej chwili cofając nogę. Andrews Nakahara w świetnym stylu przez TKO! Czekam na walkę z Zelgiem!
Superfight (LW): Vitor "Shaolin" Ribeiro vs. Katsuhiko Nagata Nie była to specjalnie ciekawa walka. Przez pierwszą minutę Nagata sprzedawał lowkicki a powracający Shaolin czekał na okazję do obalenia. Przy próbie sprowadzenia Japończyk wykonał dobrego sprawla i zdobył pozycję, której jednak nie utrzymał zbyt długo, bo Brazylijczyk skorzystał ze swoich umiejętności parterowych i to on wszedł na górę. Nastepne ok. 6,5 minuty można by wyciąć, gdyż jest to przechodzenie zawodnika z Brazylii z pozycji bocznej do dosiadu i na odwrót oraz podnoszenie zawodników przez sędziego i kontynuacja od środka ringu. Gdy do końca zostało ok, 2,5 minuty walki, Shaolin przeszedł do bocznej i zaczął używać kolan. Jednym z nich spowodował potworne rozcięcie na łuku brwiowym Nagaty, przez co Japończyka kompletnie zalało krwią. Nie było najmniejszej szansy, by Oyama mógł kontynuować. Ribeiro by TKO. Powrót udany. Czekamy na kolejne walki Brazylijczyka.
Superfight (CW -89 kg.): Murilo "Ninja" Rua vs. Riki Fukuda Radzę obejrzeć tą walkę jak najszybciej. Niesamowity pojedynek, dzielący się na 3 fazy. Pierwsza to okres ogromnej dominacji Fukudy, który przy odrobinie szczęścia mógł nawet skończyć tą walkę, gdyż Ninja był w bardzo dużych opałach. Druga faza to przewaga przez ostatnie 4 minuty Brazylijczyka, choć trzeba przyznać że wtedy Fukuda sprawiał wrażenie nieco wystrzelanego. Jednak w ostatniej minucie po raz kolejny niewiele brakowało, by mniejszy z braci Rua padł na deski. Murilo dużo zawdzięczał gongowi ogłaszającemu koniec walki, bo gdyby starcie potrwało jeszcze jakiś czas to byłoby z brazylijskim fighterem nieciekawie. Zapewne ostatnia akcja już na 100% zadecydowała o zwycięstwie Rikiego Fukudy (choć w moim mniemaniu wygrywał i przed tym). Bardzo dobre zestawienie i naprawdę konkretny pojedynek!
Superfight (HW): Sergei Kharitonov vs. Jeff Monson Bardzo szybki pojedynek bez historii.Monson szybko obalił, zdobył pozycję północ-południe i tam zadusił Rosjanina, który nie mógł nawet pokazać swojej najmocniejszej strony czyli stójki. Myślałem że walka potrwa dłużej a tu zaskoczenie. Kharitonov strasznie słabo, Monson cały czas w dobrej dyspozycji.
Dream FW GP 1 runda: Hideo Tokoro vs. Daiki "DJ Taiki" Hata W walce kończącej 1 rundę GP wagi piórkowej pierwsze 5 minut można by wyciąć bez żalu, gdyż bardzo niewiele się działo w ringu. Dopiero po tym czasie zawodnicy zaczęli walczyć jak na FW przystało, tzn. szybko i dynamicznie. Tokoro mimo różnicy warunków fizycznych, starał się działać w stójce, co jednak wychodziło mu z różnym skutkiem. Na początku miał przewagę, zaskakiwał Taikiego szybkimi atakami. Hata jednak z czasem zaczął wygrywać wymiany.Raz Tokoro zaliczył nawet knockdown. W parterze DJ Taiki nie dawał przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł, traktując go mocnym gnp. Początek 2 rundy mocno zapaśniczy, później zobaczyliśmy gnp Taikiego i trochę wymiany w stójce. Walka kończy się gnp Haty na starającym bronić się Tokoro. Niespodzianki w werdykcie nie było. Do 2 rundy turnieju wagi piórkowej, po w miarę przyzwoitym pojedynku (ale na tle całego GP FW wyróżniającym się), przechodzi Daiki Hata!
Dream WW GP 1 runda: Andre Galvao vs. John Alessio Przez pierwsze minuty nie działo się kompletnie nic. Dopiero gdy Galvao sprowadził walkę do parteru, zaczęła się właściwa akcja. Brazylijczyk najpierw wszedł za plecy przeciwnika i próbował RNC, pomagając sobie trochę uderzeniami. Później przeszedł płynnie do armbara i próbował wyciągnąć rękę Alessio. W końcu sztuka ta się udała, Kanadyjczyk odbił się od lin i odklepał. W świetnym stylu do rundy finałowej GP wagi półśredniej przechodzi Andre Galvao!
Dream WW GP 1 runda: Marius Zaromskis vs. Seichi Ikemoto Jeżeli nie oglądałeś tej walki, to zrób to JAK NAJSZYBCIEJ! Dwóch mega efektownych zawodników w ringu, większość czasu przebywających w stójce, nieodpuszczających na krok i demonstrujących niekonwencjonalne techniki. Z tej bitwy zwycięsko wyszedł Zaromskis, którego stomp mający postać salta w tył przejdzie do historii niczym atomic butt drop Marka Hunta (co z tego że stomp był nietrafiony?). Litwin potrafił zaskoczyć Japończyka także celnym highkickiem (dziwne że Ikemoto mógł walczyć dalej) czy obrotówką z wyskoku. Także mistrz Deep w wadze półśredniej starał się nie odbiegać i mogliśmy w jego wykonaniu zobaczyć choćby podwójną pięść z wyskoku. Pierwsza runda była raczej remisowa ale arcyciekawa, bardzo dużo wymian i prawie zero parteru. Drugie starcie miało podobny przebieg i zadecydowało o zwycięstwie fightera z Litwy, który pod koniec walki wręcz zdominował Japończyka, który po ostatnim gongu od razu padł na deski, po serii przyjętych kolan. 10-15 sekund dłużej i nie trzeba by było ogłaszać decyzji. Po nieprawdopodobnej walce do finałów GP przechodzi Marius Zaromskis!!
Dream WW GP 1 runda: Yuya Shirai vs. Jason High Bardzo szybka walka. High posyła przy pierwszej wymianie Japończyka, dobija gnp zza pleców i zakłada RNC mimo prób obrony przeciwnika. Shirai za wszelką cenę nie chce odklepać, a więc sędzia wstrzymuje walkę. W bardzo efektownym stylu Amerykanin przechodzi do finałów!
Dream WW GP 1 runda: Shinya Aoki vs. Hayato "Mach" Sakurai Szok! W życiu bym nie pomyślał, że Mach tak szybko i w ten sposób załatwi Aokiego! Aoki przechwycił nogę przeciwnika, po zamachowym Sakuraia. Hayato przetoczył lżejszego od siebie przeciwnika i zdewastował kolanami na głowę i gnp! Demolka jeszcze lepsza niż ta, którą zafundował Aokiemu Hansen w finale LW GP. Mach w finałach! A Aoki niech sobie lepiej odpuści półśrednią. Owszem jest mistrzem Shooto w -76. kg ale tytuł zdobył dość dawno. W tym czasie MMA się zmieniło i nie toleruje już zawodników zmieniających kategorie wagowe (znamienny jest przykład BJ Penna).
Podsumowanie? Masakra! Jedna z najlepszych gal Dream! Poza tylko znośnym Tokoro vs. Taiki i słabym, ciekawym tylko z powodu zakończenia Shaolin vs. Nagata cała reszta wręcz wymiotła! Jeżeli nie z powodu świetnych, wyrównanych walk, to z powodu szybkich acz zakańczanych efektownie pojedynków czy też po prostu niespodzianek! Finały GP zapowiadają się arcyciekawie, podejrzewam że mogą nawet przebić poziomem finały LW GP (co wydawało się nieprawdopodobne do niedawna). To jest ten kierunek, którym ma podążać Dream. Następna gala 26 maja i dziewiątka musi zaprezentować się lepiej niż siódemka. A czy będzie lepsza od ósemki? Zobaczymy. Na pierwszą transmitowaną na żywo galę w tym roku FEG może przyszykować bardzo mocną rozpiskę. Ale to już nie są rozmyślania na dzień dzisiejszy. Mogę tylko z D8 polecić wszystkim walkę Zaromskis vs. Ikemoto a później ciągiem całą resztę! |
|
|
|
Cytaty |
|
Kazushi Sakuraba: "Idę tylko w górę, nigdy w dół" - odpowiedź Saku na propozycję przejścia do niższej kategorii wagowej. |
|
|
Następna gala |
|
Brak turniejów. |
|