|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 1030 gości |
|
STRONA GŁÓWNA RECENZJE Recenzje K-1 K-1 World GP 2009 in Yokohama - recenzja
|
K-1 World GP 2009 in Yokohama - recenzja |
|
Nadesłał DDZ |
poniedziałek, 06 kwiecień 2009 |
Gala w Yokohamie zaczynała sezon K-1 WGP 2009. Na pierwszy ogień (mimo pewnych rotacji w fightcardzie) zostaliśmy poczęstowani bardzo ciekawą rozpiską z turniejem o pas mistrzowski w kategorii do 100 kg. Oprócz tego mogliśmy jeszcze zobaczyć arcyciekawie zapowiadające się superfighty. Jak wypadła inauguracja sezonu tzw. "ciężkiego" K-1"? Zapraszam do przeczytania nieco późnej recenzji.
K-1 WGP HW Tournament półfinał: Melvin Manhoef vs. Keijiro Maeda SZOK! Co prawda spodziewałem się tutaj zakończenia przed czasem ale ze strony Holendra. Przypuszczałem że jeżeli wygra Maeda to przez decyzję dzięki mądremu gameplanowi (takiemu jak choćby z walki z Mighty Mo). Początek rundy był taki jak przypuszczałem tj. Manhoef atakował, Maeda schodził i starał się kontrować. Kto by przypuszczał że po jednej z tych kontr, zawodnik z Holandii padnie na deski? I to już po niecałych 2 minutach! Już wcześniej pisałem, że na Keijiro trzeba zwrócić uwagę ale nie myślałem że jest zdolny do znokautowania człowieka, znanego przede wszystkim z wręcz wbijania w deski swoich przeciwników! Keijiro "Kyotauro Ranger" Maeda w finale turnieju wagi -100 kg!!
K-1 WGP HW Tournament półfinał: Tyrone Spong vs. Gokhan Saki Bardzo wyrównany pojedynek z nagłym zakończeniem. Walczący pierwszy raz w Japonii Spong zaskoczył Sakiego, gdyż boksersko prezentował się naprawdę dobrze, a Turek w tej płaszczyźnie niewiele mógł zdziałać. Druga runda to jednak lekka przewaga punktowa fightera z Turcji, który sprzedał przeciwnikowi dość dużo lowkicków. Trzecie starcie ewidentnie na remis. Sędziowie zarządzają dodatkową rundę, gdzie można zauważyć jednak przewagę zawodnika z Surinamu. Lecz podczas jednej z wymian prawy sierp Sakiego wchodzi na głowę przeciwnika i powala go na deski. Tyrone Spong próbuje wstać ale słania się na nogach, wobec czego sędzia kończy walkę! Wszyscy chyba czekali na decyzję, a tu taka niespodzianka. Gokhan Saki w finale, niesamowity turniej!
Superfight: Semmy Schilt vs. Hesdy Gerges Gerges to dobrze zapowiadający się zawodnik, polecony organizatorom przez Toma Harincka, podjął się wyzwania praktycznie w ostatniej chwili. Egipcjanin walczył bardzo ambitnie lecz było to jednak za mało na trzykrotnego mistrza K-1 WGP. Schilt jak zwykle korzystał z przewagi zasięgu i kolan. Raz nawet Gerges wylądował na deskach po middlekicku. Walka bez większej historii, jednakże podopieczny Harincka swoją postawą mógł zagwarantować sobie kolejne walki w Japonii.
Superfight: Ewerton Teixeira vs. Jerome Le Banner Nie była to porywająca walka acz bardzo wyrównana. Teixeira miał gameplan nie wdawać się w wymiany z lepszym boksersko Le Bannerem a więc głównie działał nogami. Francuz za to starał się w swoim stylu jak najwięcej działać rękami. Żaden zawodnik nie udokumentował swojej przewagi w czasie regulaminowych 3x3 minut, tak więc sędziowie zarządzili rundę dodatkową. 1 extra runda była odbiciem tego co zawodnicy pokazali w czasie pierwszych 9 minut walki. Dopiero w 2 dodatkowym starciu Teixeira dzięki swoim kopnięciom i dobrej kontrze bokserskiej uzyskał lekką przewagę co starczyło mu na split decision.
Superfight: Junichi Sawayashiki vs. Glaube Feitosa Początek bardzo ostry i już wtedy można się było domyśleć że ta walka 3 rund nie potrwa. I tak też było. Najpierw Sawayashiki pada po lewym stopującym prostym. Po kontynuowaniu razem z Brazylijczykiem trafiają do narożnika, gdzie Japończyk inkasuje mocnego prawego sierpa, co w takim stopniu narusza jego równowagę, że podczas ucieczki z narożnika zapoznaje się z deskami po raz kolejny. Po wyliczeniu ratuje go gong kończący 1 rundę. Drugie starcie to już dopełnienie formalności przez Feitosę. Po trzecim knockdownie, bardzo przypominającym pierwszy, japoński zawodnik nie jest zdatny kontynuować walki. Dodatkowo jego sekundanci rzucają ręcznik. Feitosa wygrywa w sposób bardzo pewny i efektowny, choć tym razem brazilian kicka nie było.
Superfight: Peter Aerts vs. Errol Zimmerman Niesamowita walka! Ogromne wręcz tempo, gdzie w 1 i 2 rundzie przewagę miał Zimmerman, który dysponuje świetnym timingiem oraz bardzo dużą siłą ciosu, co wykorzystywał z bardzo dobrym skutkiem. Przez pierwsze 6 minut walki Aerts niewiele mógł zdziałać. Dopiero w 3 starciu Zimmermanowi siadły nieco baterie, co pozwoliło Holendrowi uzyskać przewagę. Byłem jednak przekonany o zwycięstwie zawodnika z wyspy Curacao ale sędziowie orzekli remis i dodatkową rundę. Tą "The Dutch Lumberjack" bo zaciętym boju wygrał, dzięki czemu sędziowie ogłosili jednogłośną decyzję na jego korzyść. Moim zdaniem dodatkowej rundy być nie powinno, ale w niej werdykt był już prawidłowy. Trzeba jednak przyznać,że sama walka wręcz genialna.
K-1 WGP HW Tournament finał: Keijiro Maeda vs. Gokhan Saki Pierwsza runda niespecjalnie ciekawa. Bokserskie akcje w ogóle nie wchodziły, więc jedyne punktowane akcje ograniczyły się do lowkicków (których nieco więcej zadał Saki) oraz dosłownie 2 middlekicków Maedy (z czego 1 na pewno wszedł). W drugim starciu zaczęły się wreszcie skuteczne akcje rękami. Chyba nawet z lekką przewagą Maedy. Trzecia runda zdecydowanie najlepsza. Dużo efektownym wymian bokserskich, nie wyłączając nóg. Tutaj było moim zdaniem remisowo. Werdykt sędziowie orzekli również remisowy co oznaczało 4 rundę. W tej lepszy był Japończyk, któremu parę razy udało się trafić ręką. Saki poza 1 czystym trafieniem oraz lowkickami i paroma frontami nie pokazał zbyt wiele gdyż był zbyt defensywnie nastawiony. Decyzją po rundzie dodatkowej wygrywa Keijiro Maeda i niespodziewanie to własnie on jest nowym mistrzem K-1 w kategorii do 100 kg.!
Superfight: Alistair Overeem vs. Remy Bonjasky Miało być porywająco a wyszło nieciekawie. Bonjasky mega defensywnie, a Overeem starał się atakować, acz robił to w sposób bardzo siłowy i niewiele na obronę oponenta mógł zdziałać. W dodatku cały czas dążył do klinczu oraz obalał Remy'ego. Nudna walka, o której zadecydowała akcja z 3 rundy kiedy po kolanie, Bonjasky wystrzelił prawym prostym, czym posadził Overeema na deskach. To przesądziło o decyzji dla aktualnego mistrza WGP. Tuż po walce Remy przyniósł do przeciwnego narożnika statuetkę wręczoną mu przez Overeema na konfenercji przed galą w zasługach za jego aktorskie zdolności. Tym razem Alistairowi i jego sekundantom zabrakło jednak poczucia humoru. Ciekawe dlaczego? :)
Nie była to jakaś super gala, mimo ciekawej rozpiski. Ciekawe i niespodziewane półfinały turnieju, świetna potyczka Aertsa z Zimmermanem, bardzo dobre występy Schilta i Feitosy. To są pozytywy tej gali. Za to Teixeira vs. JLB, finał turnieju oraz walka wieczoru stały na niezbyt wysokim poziomie. Nie wiadomo kiedy będzie następna gala z cyklu WGP. Na oficjalnej stronie K-1 nie ma na razie nic w rocznej rozpisce. Miejmy nadzieję że to nie jest żadna oznaka kryzysu. |
|
|
|
Cytaty |
Mirko Filipovic: Pytanie "Masz spuchniętą stopę, co się stało?" Odpowiedź "On uderzył mnie swymi żebrami" |
|
|
Następna gala |
|
Brak turniejów. |
|